I Marsz Śladami Batalionu Barbara po Ziemi Jastrzębskiej

08 października 2018
Publikacja: Aneta Adamczyk

Z inicjatatywy mieszkańca Jastrzebi, odbył się I marsz śladami Batalionu Barbara po Ziemi Jastrzębskiej. Ten krótki odcinek prowadzący przez Jastrzębię pozostawił po sobie ślady, które na zawsze zapisyła się w pamięci mieszkańców miejscowości. By o tych wydarzeniach pamiętali także młodsi, państwo Wojna opierając się na literaturze oraz przekazach  świadków wyznaczyli trasę przeprawy partzantów, która miała miejsce w nocy z 25/26 września 1944 roku. Wtedy własnie 1 Batalion 16 p.p. AK “Barbara” stoczył największy regularny bój z kilkukrotnie większymi siłami hitlerowskimi. Po całodniowej walce dowódca kpt. Eugeniusz Borowski ps “Leliwa” pod osłoną nocy przeprowadził większą część Batalionu przez Jastrzębie, by ostatecznie dotrzeć w rejon Lichwina.

Marsz rozpoczął się przy szlabanie na Rosulec, gdzie znajduje się droga na Jamną. Pierwszym ważnym punktem  było miejsce, gdzie batalion pozostawił swój tabor czyli wozy i konie, zabierając jedynie niezbędne rzeczy oraz jedzenie.  Kolejnym przystankiem był krzyż skryty pośród drzew, to własnie w tym miejscu został pochowany Zygmunt Rowiński ps “Cezar”, który zmarł w  czasie przeprawy w wyniku odniesionych podczas walki ran. Po wojnie partyzant został ekshumowany i pochowany na cmentarzu w Jastrzębi.  Następny przystanek również miał miejsce w lesie, gdzie został zabity Józef Gucwa, mieszkaniec wsi Jastrzębia. Młody chłopak, który zobaczywszy hitlerowców przestraszył się i zaczął uciekać do  lasu, tym samym został uznany za partyzanta i rozstrzelany. W miejscu tragedii postawiono kamienny pomnik, który w tym roku zyskał pamiątkową tablicę. Tak uczestnicy dotarli do kolejnego punktu, w którym to partyzanci wzięli za przewodnika mieszkańca Jastrzębi Jana Stanucha. To właśnie on, wiedząc dokładnie gdzie znajdują się niemieckie okopy, bezpiecznie przeprowadził ich w stronę Suchej Góry. W marszu nie obyło się bez trudów wędróki nierównymi ścieżkami, łąkami i polami, jednak wszyscy uczestnicy poradzili sobie z wyzwaniem,a idąc wymieniali się wspomnieniami tamtych dni jakie zachowali jeszcze z opowiadań swoich ojców i dziadków.

Po ogromnej dawce historycznych faktów oraz trudach przeprawy śladami batalionu Barbara uczestnicy marszu udali się na pole biwakowe  gdzie mogli sie posilić. Tam jednak był przygotowany jeszcze jeden ważny punkt tego dnia, spotkanie z ludźmi pamiętajacymi dokładnie te wydarzenia. Antoni Koniuszy oraz Jan Jurkiewicz chętnie opowiadali o tamtych trudnych czasach. 

Jeżeli ktoś jest zaintereswoany losami batalionu Barbara  i chciałby zgłębić historię tamtych wydarzeń polecamy sięgnąć do książek “Szli partyzanci” Stanisława Derusa oraz ” Walka i pamięć” Krzysztofa Sikory.

 

 

 

POLUB NAS NA FACEBOOKU!
SUBSKRYBUJ NASZ KANAŁ!
REKLAMA

KOMENTARZE, OPINIE*

(*) dodając wpis za pomocą poniższego formularza akceptujesz regulamin komentowania

REKLAMA

AUTO-SOPALA
HITPOL
Mechanika Pojazdowa u Jacka
Origum

ARTYKUŁY WYBRANE DLA CIEBIE

REKLAMA
Serwis zarejestrowany przez Sąd Okręgowy w Tarnowie - Nr Rej 208
Wszelkie prawa zastrzeżone © Pogórze24.pl