Druga kadencja Zbigniewa Jurkiewicza – wywiad z Burmistrzem Gminy Ciężkowice

22 stycznia 2015
Publikacja: Piotr Rutka

DSC_7001

Poniżej przedstawiamy Państwu wywiad z burmistrzem Zbigniewem Jurkiewiczem przeprowadzony w połowie stycznia 2015 roku. Mowa w nim między innymi o: zarzutach kampanii wyborczej, nowym układzie sił, uzdrowisku, stadionie piłkarskim, pieniądzach ze sprzedaży drzewa, konkursach na dyrektorów szkół. Tematyka rozmowy jest bardzo szeroka. Zachęcamy do lektury.


Piotr Rutka, Pogórze24.pl: Zacznijmy od kampanii wyborczej i samych wyborów. Czy był Pan pewien wygranej?

Zbigniew Jurkiewicz, Burmistrz Gminy Ciężkowice: Nie. Nigdy nie jest się pewnym tego co będzie, zwłaszcza, jeśli podlega to ocenie tak wielu ludzi, dlatego do kampanii podszedłem bardzo poważnie. Przed wyborami złożyłem sprawozdanie ze swojej czteroletniej działalności i przedstawiłem je mieszkańcom podczas zebrań sołeckich w miesiącu wrześniu i październiku. Była to jednocześnie doskonała sposobność do rozmów, o tym co udało się zrobić, a także o tym jakie zadania musieliśmy prolongować w czasie. Szanując wyborców przedstawiłem oceny z działalności gminy, nie zapominając o tym, że realizacja tych wszystkich działań i przedsięwzięć to nie tylko zasługa samego burmistrza i pracowników, ale także radnych, sołtysów i samych mieszkańców.

Co Pana najbardziej zaskoczyło w wyborach?

W samej kampanii zaskoczyło mnie przede wszystkim to, że moi konkurenci przedstawiali działalność gminy z czterech ostatnich lat w iście czarnych barwach. Brak było także z ich strony pro-rozwojowych programów wyborczych. Skupili się wyłącznie na tym co tu i teraz, a ja starałem się dodatkowo zaproponować kierunki rozwoju w oparciu o przyjętą Strategię Rozwoju Gminy Ciężkowice na najbliższe lata. Jak wspomniałem w ciągu dwóch ostatnich lat, główny rozwój gminy to turystyka, nie umniejszając także roli małych gospodarstw rolnych i agroturystycznych, które należy wspierać.

Jedna z Pańskich kluczowych obietnic wyborczych to doprowadzenie gminy Ciężkowice do pozycji regionalnego lidera w zakresie turystyki. Wzbudził Pan także wielką nadzieję mieszkańców na uzdrowisko… Ile czasu musi upłynąć, aby udało się te cele osiągnąć? Czy poprzeczka nie wisi za wysoko?

Nadal nie zmieniam swojego zdania- jeszcze raz powtórzę, że Ciężkowice posiadają potencjał uzdrowiskowy. Te źródła, które tutaj są, stwarzają możliwość utworzenia uzdrowiska, a potwierdzam to w oparciu o materiały, dokumenty i spotkania jakie odbyłem w tym temacie. Proces trwa już co najmniej od dwóch lat. W 2012 roku odbyły się pierwsze rozmowy dotyczące uzdrowiska, a kolejne lata- 2013 i 2014, to już konkretne działania w postaci uzyskania certyfikatu dotyczącego czystości powietrza na terenie Ciężkowic i gminy Ciężkowice oraz ustalenie zasobów leczniczej wody siarczkowej. Są to dwa dokumenty, które małymi krokami prowadzą nas do kolejnych etapów, finalnie dających nam możliwość utworzenie uzdrowiska.

Powstaje właśnie dokumentacja zagospodarowania turystyczno-edukacyjnego Pogórza Ciężkowickiego. Czy projekt, który zostanie zrealizowany w oparciu o tą dokumentację ułatwi Ciężkowicom zdobycie statusu uzdrowiska?

Jest to projekt związany z poprawą i wzbogaceniem atrakcji turystycznych na terenie gminy. Pięć gmin i Zespół Parków Krajobrazowych wybrało Ciężkowice jako lidera tego projektu. To nie ja sam się zgłosiłem- to włodarze gmin i dyrekcja Parków Krajobrazowych zadecydowali, że gmina Ciężkowice będzie tą, która przewodzić będzie projektowi. Te działania można nazwać programem około-uzdrowiskowym. One nie są stricte związane ze staraniami dotyczącymi uzdrowiska. Wzbogacenie infrastruktury ma stanowić jeden z kolejnych argumentów przemawiających za tym, by uzdrowisko zostało tu utworzone. Musimy się bowiem wykazać jakim potencjałem i zapleczem dysponujemy oraz tym na ile jest on atrakcyjny i bogaty dla potencjalnych turystów. Środki przyznane w kwocie niemal 3 milionów złotych na opracowanie dokumentacji, to element wspomagający nasze starania o uzyskanie statusu uzdrowiska. Większość zadań wykonujemy sami, by zaoszczędzić środki finansowe, ale w momencie opracowywania tzw. „Operatu uzdrowiskowego”, niezbędnym stanie się zlecenie części zadań firmom zewnętrznym, na co w tym momencie zabezpieczona jest kwota 50 tys. zł w budżecie gminy.

Wyniki wyborów samorządowych zmieniły nieco układ sił, nie tylko w naszej gminie, mam tu na myśli Radę Miejską, ale także w powiecie i województwie. Czy te zmiany będą miały istotny wpływ i znaczenie dla gminy Ciężkowice? Proszę o komentarz.

Zasadniczych zmian w układzie zarządzania powiatem czy województwem nie ma. Na szczeblu powiatu koalicja PSL-u z PiS-em i na szczeblu województwa, tak jak do tej pory, koalicja PSL-u z PO. W prawie dziewięćdziesięciu procentach te same osoby pozostały na swoich dotychczasowych stanowiskach obu szczebli. O ile pomoc ze strony Starostwa Powiatowego jest niewielka, gdyż jest to urząd niemal równoległy do naszego, o tyle w województwie są pieniądze- środki finansowe, głównie unijne, o które możemy się starać. Kontakty jakie mieliśmy do tej pory, dodajmy, że bardzo dobre relacje z wieloma osobami, zostały podtrzymane. Myślę, że będzie dla nas ogromnym ułatwieniem to, że znajomość z tymi osobami i wiedza w jaki sposób podchodzą do pewnych tematów, pozwoli nam używać odpowiednich argumentów, w negocjowaniu i walce o kolejne fundusze. Sądzę, że obecny układ sprawowania władzy zarówno w powiecie jak i w województwie jest dla naszego samorządu układem dobrym.

A wyniki wyborów w innych gminach? Chodzi mi o gminy z którymi Ciężkowice wspólnie realizują wcześniej wspomniany projekt. Czy nowe władze Zakliczyna, Rzepiennika Strzyżewskiego, Pleśnej są zainteresowane dalszą współpracą?

W tym przypadku nastąpiły zasadnicze zmiany. W Zakliczynie, Rzepienniku i w Pleśnej dotyczą stanowisk burmistrzów, ale nie uważałbym tego za problem. Absolutnie nie. Te założenia, które do tej pory zostały przyjęte będą realizowane i na pewno Urząd Marszałkowski nie będzie w tej kwestii patrzeć na barwy partyjne. Do tego, żeby uzyskać pieniądze najważniejsze jest posiadanie dobrego projektu.

A Rada Miejska w Ciężkowicach? Pojawiły się nowe twarze, nie brakuje zaskoczeń. Można rzec: demokracja działa. A jak układa się współpraca burmistrza z nową radą?

Kilku doświadczonych radnych niestety nie uzyskało mandatu. Ich miejsce zajęli ludzie młodzi, ambitni, którzy mają swoje programy, cele, swoją wizję samorządu. Jednak główna przeszkoda, czyli pieniądze, będzie weryfikowała te wszystkie cele i zamierzenia. Na dzień dzisiejszy, nie widzę żadnego problemu we współpracy z radnymi, czy to jeśli chodzi o tych startujących z mojego komitetu czy innych. Myślę, że mamy wspólny cel do zrealizowania, a działania nasze ocenią mieszkańcy. Jeśli będziemy sobie w czymś przeszkadzać, walczyć ze sobą wzajemnie, to głównie mieszkańcy, nasi wyborcy mogą na tym ucierpieć. Ze swojej strony deklaruję chęć zgodnego zarządzania i współdziałania dla dobra gminy.

Proszę się odnieść do zarzutu z kampanii wyborczej, jakoby chciał Pan szukać oszczędności etatowych w szkołach. Nie jest tu mowa o nauczycielach, ale o obsłudze, o utrzymaniu czystości. Pojawiły się głosy, że myśli Pan o zatrudnieniu zewnętrznej firmy sprzątającej w miejsce dotychczasowych etatowych pracowników…

Nigdy o takim rozwiązaniu nie myślałem, chociaż podobne przykłady istnieją na rynku. Zarówno pracowników technicznych- Panie sprzątające, Panów konserwatorów czy Panie pracujące w stołówkach, traktuje jak każdego innego pracownika i zabezpieczam dla nich środki. Staram się, aby mieli godziwe wynagrodzenie. Tak stało się dwa lata temu, kiedy zostały podniesione pensje i to w sposób znaczący. W tym roku- na ile było to możliwe, również zostały one zwiększone, gdyż do tej pory, pensje pracowników gospodarczych w oświacie były na najniższym poziomie. Nigdy przez myśl mi nie przeszło i nigdy nie powiedziałem nic o jakichkolwiek redukcjach etatów w tej sferze, ale jak to w każdej kampanii wyborczej i w tej musiał pojawić się element sensacji, który nie miał nic wspólnego z prawdą.

Wypomina się Panu decyzję o wydzierżawieniu firmie komunalnej budynku po dawnej szkole rolniczej na okres dziesięciu lat, ponieważ mówiło się o przeniesieniu tam przedszkola publicznego? Co Pan na to?

Jeśli ktoś sądził, że budynek dawnej szkoły rolniczej jest miejscem nadającym się na przedszkole, zapewne nie posiada wiedzy, a nie wspomnę już o wyobraźni, co do stanu tego obiektu. Wydzierżawienie placu wspomnianej firmie nie zostało podpisane na dziesięć, a jedynie na trzy lata. Nie ma dzierżawy tego terenu na dziesięć lat. Ja posiadam uprawnienia do wydzierżawiania na okres do lat trzech, natomiast na dłuższy okres decyzje podejmuje Rada Miejska w Ciężkowicach. Nieodłącznie obowiązują tutaj zasady przetargowe, a firmą która zgłosiła się do przetargu był „Kombud”. Myślę, że wykorzystuje ona ten plac zgodnie z przeznaczeniem, gdyż stworzyła w tym miejscu bazę przeładunku i transportu odpadów komunalnych z terenu gminy Ciężkowice.

Czy istnieją zatem plany dotyczące zmiany lokalizacji, przeniesienia przedszkola publicznego z obecnego budynku do nowszego, większego?

Na pewno trzeba pomyśleć o nowej lokalizacji dla przedszkola, gdyż obecny budynek nie spełnia wymogów, jakie dzisiaj są potrzebne dla wychowania przedszkolnego dzieci. Natomiast nigdy nie było mowy o wybudowaniu przedszkola na miejscu dawnej szkoły rolniczej. Ten teren zawsze w planie zagospodarowania przeznaczony był na prowadzenie działalności.

Kolejne pytanie dotyczy sołectw i gwałtownego wzrostu sprzedaży drzewa z lasów sołeckich. Dla przykładu w sołectwie Ciężkowice w 2011 roku sprzedaż wyniosła 220 kubików, a w 2013 już blisko 400 kubików. Czy to jest sposób na łatanie dziury budżetowej sołectw?

Lasy są majątkiem gminnym i poszczególnych sołectw. Oczywiście dochody z tej sprzedaży przeznaczane są na cele wskazane przez te sołectwa. Jeśli jest jakieś zadanie, a tak było np. w Jastrzębi, gdzie pojawiła się potrzeba pomalowania dachu na szkole, to właśnie sołectwo przeznaczyło drewno na materiał i na farbę, a kwota ze sprzedaży drewna umożliwiła wykonanie niezbędnych prac. Drewna nie wycina się dla zasady ale ze względu na cel jakiemu ma ono posłużyć. O wycince mówią także plany zagospodarowania lasów. Jeśli operat leśny pozwala na wycinkę drzew, a wręcz nakazuje to w celu pielęgnacji drzewostanu, należy to robić. Tak jest właśnie w przypadku lasów jakie posiadamy na terenie gminy, czyli w Pławnej, Jastrzębi czy Ciężkowicach.

Czy mam rozumieć, że do tej pory wycinało się za mało drzew?

Wycina się tyle, na ile jest popyt. Nie wycinamy drewna na skład, a tylko wtedy, kiedy jest zapotrzebowanie. W poprzednich latach zapotrzebowania takiego nie było. Wzrosło ono w ciągu ostatnich dwóch lat, ale wycinka prowadzona jest zgodnie z prawidłową gospodarką leśną.

Wspomniał Pan o Jastrzębi. Czy doczeka się ona budowy kompleksu sportowego na wzór tego ze Zborowic lub Ciężkowic z ulicy Równej?

Jak wspominałem w czasie kampanii, w ramach programów odbudowy centrów wsi, kolejnymi etapami będzie zagospodarowanie terenów przyszkolnych w Jastrzębi przy szkole nr 1 i nr 2, ale działania prowadzone będą także we wsi Siekierczyna, Kipszna i Kąśna Dolna. Przygotowujemy teraz dokumentacje i czekamy na programy. Jeśli Program Odnowy Wsi ruszy i będzie możliwość wykonania obiektów ze sztuczną nawierzchnią, na pewno zostaną one wykonane zarówno w Jastrzębi Dolnej jak i Jastrzębi Górnej. Projekty zagospodarowania centrów wsi opracowują mieszkańcy i to oni, przed ostatecznym podjęciem decyzji i skierowaniem wniosku o dofinansowanie, przygotowują program z elementami, które chcą wykonać na terenie danej miejscowości. Tak było dotychczas i taki jest wymóg, by uzgodnić i skonsultować projekt w pierwszej kolejności z mieszkańcami.

Skoro poruszyliśmy temat sportu… Zarząd Klubu Sportowego „Ciężkowianka Ciężkowice” mocno naciska na znalezienie nowej lokalizacji dla stadionu piłkarskiego. Jakie są na to szanse?

Nowa lokalizacja stadionu jest istotna, ale dobrze wiemy, że układ terenu w gminie jest trudny do wykonania takiej inwestycji. Nie posiadamy terenu niezalewowego i jednocześnie w miarę równego, o powierzchni 3-4 ha, bo o takiej powierzchni musimy mówić jeśli myślimy o otwartym obiekcie sportowym z zapleczem. Jedyne miejsce znajduje się na pograniczu wsi Bogoniowice, jest to teren prywatny należący do Spółdzielni Produkcyjnej z Kąśnej. W tym momencie nasze starania i oczekiwania kierujemy właśnie do właścicieli tego gruntu. Dotychczas pojawiły się różne propozycje, przede wszystkim zamiany tych gruntów na takie o podobnej powierzchni i dogodnym położeniu, ale w tym momencie nie mamy takiej możliwości. Cały czas mamy jednak nadzieję, że może właściciele ustąpią mając na względzie dobro ogółu mieszkańców i świadomość tego, że tereny te, to jedyna możliwa lokalizacja dla stadionu.

Dobiega końca rozbudowa kaplicy przycmentarnej w Ciężkowicach. Kiedy zostanie oddana do użytku?

Jest to bardzo oczekiwana inwestycja. Prace techniczne niemal dobiegły już końca, a obecnie trwa wyposażanie kaplicy. Myślę, że niedługo odbędzie się odbiór techniczny obiektu, zaraz po nim wszystkie inne podmioty, czyli sanepid i ochrona środowiska, co zajmie około miesiąca czasu. Myślę, że w już marcu kaplica zostanie przekazana do użytkowania.

Czy korzystanie z tej kaplicy będzie odpłatne?

Kaplica należy do mienia komunalnego i podobnie jak za cmentarz, który do niego należy, także i w tym przypadku pobierane będą opłaty za przechowywanie zwłok w chłodni. Dodatkowo, pobierana będzie niewielka opłata w przypadku, gdyby rodzina zażyczyła sobie otwarcie kaplicy i umożliwienie przebywania w niej i czuwania przy zmarłym. Stawki ustali Rada Gminy, myślę, że już na najbliższym posiedzeniu.

Kaplica przycmentarna to jedna z obietnic wyborczych jeszcze poprzedniej kadencji, którą Pan dotrzymał, jednak w rozmowie z naszym portalem w 2013 roku obiecał Pan również nowy asfalt wokół Rynku w Ciężkowicach…

Nawierzchnia wokół rynku zdecydowanie wymaga wymiany i takie zamiary mieliśmy realizując modernizację płyty rynku. Niestety, wymiana nawierzchni ulic nie mogła zostać uwzględniona w projekcie. Liczyłem, że uzyskamy środki z wniosków kierowanych do Wojewody, przy usuwaniu szkód powodziowych. Niestety, mimo szkód jakie kanalizacja burzowa i sanitarna poczyniły, ulice wokół rynku nie zostały zakwalifikowane do remontu. Jedynie ulica Grunwaldzka uzyskała środki. W tym roku nawierzchni nie uda się już wyremontować, gdyż budżet na 2015 rok został rozdysponowany, ale będę starał się namówić mieszkańców, by remont sfinansować po części ze środków sołeckich, a po części znaleźć oszczędności w budżecie gminy.

Jeśli chodzi o sam rynek i jego zagospodarowanie… Mieszkańcy dopytują się o dodatkowe miejsca do „wypicia kawy”, których brakuje głównie w okresie letnim, a także o bogatsze ozdoby świąteczne na okres zimowy. Tego chyba faktycznie brakuje? Rynek słabo tętni życiem…

Nie tylko mieszkańcy, ale i goście, którzy przyjeżdżają do Ciężkowic oczekują, aby estetyka rynku była bogatsza. To zadanie nasze ale i podmiotów świadczących tam usługi, zwłaszcza gastronomiczne. Same parasole nie ozdobią rynku. Trzeba wypracować tutaj, w porozumieniu z konserwatorem zabytków, plan działania, by „dopieścić” pod tym kontem rynek. Co do ozdób świątecznych, jestem świadom tego i zgadzam się zupełnie, że musimy poprosić stylistę, który pomoże nam ozdobić i odpowiednio oświetlić rynek w okresie zimowym. To co jest, dzisiaj już zupełnie nie pasuje i nie wystarcza by sprostać oczekiwaniom. Urządzenia do oświetlenia są dosyć drogie, ale wiem, że raz zainwestowane środki posłużą nam na kilka lat, dlatego poczynię wszelkie kroki by wzmocnić wizualną stronę rynku.

Uda się to na następne Święta?

Tak. Myślę, że na następne Święta Rynek w Ciężkowicach będzie wyglądał zupełnie inaczej.

A dodatkowe stanowiska gastronomiczne?

Tutaj sprawa należy do restauracji Galicja, która prowadzi taką działalność. Jeśli chodzi o dodatkowe miejsca to pojawiają się głosy ze strony osób prywatnych, które mają plany na uruchomienie takiej działalności i my je popieramy. Jako samorząd chcemy i możemy tylko pomagać, ale sami takiej działalności prowadzić nie będziemy.

Na ostatniej sesji spółka komunalna Dorzecze Białej przedstawiła plan działania na kolejne pięć lat. To ważna sprawa, gdyż mówi o inwestycjach jakich mieszkańcy mogą oczekiwać w najbliższym czasie. Czy znany jest Panu ten plan?

Tak. Oczywiście. Przedstawiony przez Pana Prezesa program gospodarki wodno- ściekowej na terenie gminy, opracowywany był już co najmniej rok wcześniej. Przedstawiony został on Radzie Miejskiej do konsultacji. Również ja, na spotkaniach wiejskich, na których prezentuje budżet gminy, przedstawiam najważniejsze założenia tego planu. Program dotyczy rozwiązań na terenach, na których do tej pory nie planowało się tworzenia sieci kanalizacyjnej ze względów ekonomicznych i późniejszej drogiej eksploatacji. W planie jest budowa lokalnych studni głębinowych, z których można rozprowadzać wodę do domów. To samo dotyczy zrzutu ścieków, gdzie kilka domów podłączonych byłoby do jednego zbiornika, a stamtąd ścieki byłyby transportowane do oczyszczalni. Wszystkie te rozwiązania będą konsultowane z mieszkańcami ponieważ koszty tych inwestycji, a zwłaszcza transportu ścieków będą niemałe.

Czy na tym etapie znane są już prognozowane ceny?

Szczegółowe ceny przyłączy poszczególnych domów nie są jeszcze znane, ale są już wskazania spółki co do przygotowania projektu i w zależności od tego jaki on będzie, przystąpimy do kalkulacji kosztów budowy i eksploatacji. Na ten moment mówimy o kwocie 7 milionów złotych, jakie musi wyłożyć gmina na opracowanie dokumentacji i założeń technicznych na realizację tych zadań.

Wrócę jeszcze do ostatniej sesji. Poinformował Pan radnych o zamiarze odwołania Pana Stanisława Harafa z funkcji prezesa Lokalnej Grupy Działania „Dunajec-Biała”. Wygląda to trochę na zemstę polityczną. Jak Pan to skomentuje?

Nie traktuję tego w ten sposób. Pan Haraf jako prezes stowarzyszenia, kandydując na stanowisko burmistrza, chciał postawić samorząd gminy w sytuacji niewiarygodnej. Informacje na spotkaniach przedwyborczych z udziałem Pana Harafa dotyczyły między innymi tego, że Gmina Ciężkowice bardzo słabo stara się o środki finansowe i wręcz najsłabiej ze wszystkich członków stowarzyszenia. Dodatkowo pojawił się zarzut, że i moje starania w tym temacie są znikome, a jedynie Pan Haraf robi wszystko, by pieniądze te trafiły do nas, ale Ciężkowice ich nie chcą. Absolutnie się z tym nie zgadzam. Jest to nieprawda, co potwierdził sam kierownik biura stowarzyszenia na ostatniej sesji. Zachowania takie nie licuje ze stanowiskiem jakie pełni Pan Haraf i tylko z tych względów, za te nieprawdziwe informacje i chęć ich wykorzystania dla swoich prywatnych interesów, uważam, że Pan Haraf na stanowisko prezesa nie zasługuje.

Stoimy u progu nowej kadencji. Jakie są jej główne założenia?

Rada Miejska przyjęła Strategię Rozwoju Gminy Ciężkowice na lata 2014-2020 i w oparciu o tą strategię powstały zapisy w jakim kierunku ma zmierzać rozwój Gminy. Głównie chodzi o rozwój turystyczny, a także szanowanie rolnictwa w takiej formie jak działa dotychczas. To także rozwój usług już istniejących i tych, które będą powstawać. To są główne założenia, natomiast główny cel, to zagospodarowanie źródeł mineralnych, wykorzystanie potencjału turystycznego i stworzenie z Ciężkowic uzdrowiska, a z całej gminy terenów uzdrowiskowych. Po wykonaniu tego zadania w Ciężkowicach na pewno wzmocni się ruch turystyczny i będzie on napędzać koniunkturę gospodarczą. To jest założenie na najbliższe lata, z takim programem szliśmy do wyborów, mówiliśmy o tym od dwóch lat i kontynuujemy nadal nasze starania.

A z zakresu oświaty? Z jednej strony mamy niż demograficzny, z drugiej potrzebę zagwarantowania pracy dla nauczycieli, na to wszystko nakładają się słabe wyniki nauczania… Ma Pan jakiś pomysł na wyjście z impasu?

Oświata to temat bardzo trudny, ale trzeba się nim zająć. Podjęte już w poprzedniej kadencji decyzje o obniżeniu stopnia organizacyjnego szkół przyniosły pewne oszczędności, ale nie o same finanse tu chodzi. Poprawiło to przede wszystkim warunki do nauki dla dzieci. Kolejnym etapem, będą dalsze zmiany organizacyjne, jak choćby następne obniżenia stopnia organizacyjnego w kolejnych placówkach, przejęcie części zadań w ramach stowarzyszeń. Wszelkie decyzje będą podejmowane przy współpracy z nauczycielami i rodzicami, ponieważ tylko wspólnie wypracowany konsensus może doprowadzić do poprawy sytuacji. Dzisiaj do oświaty dokładamy kwotę 1,5 miliona złotych z budżetu gminy. Tyle brakuje nam pieniędzy z subwencji oświatowej na utrzymanie szkół. Są to bardzo duże pieniądze, które zapewne można by wykorzystać w inny sposób. Na chwilę obecną nie zmieniamy tej kwoty i jej przeznaczenia, jednak na dłuższą metę nie unikniemy zmian. Kontynuując temat oświaty warto dodać, że kolejnym ważnym elementem będzie wprowadzenie konkursów na stanowiska dyrektorskie w każdej ze szkół. Konkursy będą otwarte i każda osoba spełniająca wymogi formalne będzie mogła wziąć w nich udział, przedstawiając wizję rozwoju i zmian w konkretnej szkole.


Z burmistrzem gminy Ciężkowice Zbigniewem Jurkiewiczem rozmawiał Piotr Rutka

POLUB NAS NA FACEBOOKU!
SUBSKRYBUJ NASZ KANAŁ!
REKLAMA

KOMENTARZE, OPINIE*

(*) dodając wpis za pomocą poniższego formularza akceptujesz regulamin komentowania

REKLAMA

Origum
AUTO-SOPALA
Mechanika Pojazdowa u Jacka
HITPOL

ARTYKUŁY WYBRANE DLA CIEBIE

REKLAMA
Serwis zarejestrowany przez Sąd Okręgowy w Tarnowie - Nr Rej 208
Wszelkie prawa zastrzeżone © Pogórze24.pl