Advertisement

Pożyczka z emocjami, czyli o dofinansowaniu przyłączy wodno-kanalizacyjnych

Zdjęcie archiwalne

Najistotniejszym zadaniem, jakie zostało postawione na ostatniej sesji przed ciężkowickim rajcami było podjęcie decyzji w sprawie udzielenia poręczenia kredytu dla spółki komunalnej „Dorzecze Białej”. Spółka chce wziąć pożyczkę w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na kwotę grubo ponad  5 mln złotych i z tych pieniędzy dofinansować przyłącza indywidualnych budynków do sieci wodno-kanalizacyjnej. W samej gminie Ciężkowice planowane jest dofinansowanie 168 przyłączy kanalizacyjnych i 401 wodociągowych.

Problem w tym, że aby spółka mogła otrzymać tak dużą pożyczkę potrzebuje zabezpieczenia majątkowego i to półtora raza większego niż sam kredyt, czyli ponad 8 mln złotych. Udziałowcami spółki Dorzecze Białej są cztery gminy, tj. Tuchów (największy udziałowiec – ponad 50% udziałów), Ryglice, Rzepiennik Strzyżewski i Ciężkowice, i to właśnie one muszą zabezpieczyć pożyczkę własnym majątkiem. Nie ma w tym nic niezwykłego, tak działają banki i w ten sam sposób finansowano wiele dotychczasowych inwestycji. Jednakże tym razem nie wszyscy radni byli skorzy do żyrowania. Powodów jest co najmniej kilka.

Po pierwsze, takie zabezpieczenie oznacza, że w przypadku nie wywiązywania się spółki ze spłat pożyczki, brakująca kwota musi zostać pokryta przez żyranta. To wyjątkowo czarny scenariusz i raczej teoretyczny. Kolejny powód to przedmiot hipoteki, czyli budynek ośrodka zdrowia. Według niektórych budynek ten jest zbyt strategiczny dla mieszkańców, aby obciążać go hipoteką. Jednak stanowił on już zabezpieczenie przy okazji wcześniejszych inwestycji komunalnych i jak widać nikt go nie przehandlował. Najważniejszym powodem, o którym mówi się kuluarach, to brak realnego wpływu gminy na ceny wody i ścieków. Zrobić tani przyłącz to jedno, a później płacić słono za wodę i ścieki to drugie – skwitował jeden z naszych rozmówców.

Jak już wspomnieliśmy nie tylko majątek gminy Ciężkowice ma stanowić zabezpieczenie dla pożyczki zaciągniętej przez spółkę. Pozostałe gminy także mają partycypować w jej zabezpieczeniu. O ile w gminie Tuchów oraz Ryglice radni zgodzili się na zabezpieczenie pożyczki, o tyle w gminie Rzepiennik Strzyżewski próby przekonania radnych zakończyły się fiaskiem. Nawet nadzwyczajna sesja Rady Gminy zwołana, aby przekonać większość radnych do zmiany stanowiska nic nie dała. Odbiło się to zresztą szerokim echem w regionalnych mediach. Argumenty przeciwników żyrowania były wszędzie podobne, więc nie będziemy ich kolejny raz wyliczać, a tym bardziej oceniać. Dodamy jedynie, że w Rzepienniku hipoteka miała obciążyć budynek urzędu gminy.

Nie bez znaczenia dla całej sprawy pozostaje tzw. efekt ekologiczny. Mówiąc potocznie jest to ilość wybudowanych przyłączy budynków indywidualnych do sieci wodno – kanalizacyjnej. Jego osiągnięcie jest konieczne, aby spółka komunalna mogła w pełni zrealizować i rozliczyć cały projekt uporządkowania gospodarki wodno – ściekowej zlewni rzeki Biała, opiewający na ponad 160 milionów złotych. Stawka jest zatem bardzo wysoka.

Wracając na sesję Rady Miejskiej w Ciężkowicach – szczególne niezadowolenie radnych wzbudził fakt, że muszą podjąć ważną decyzję w krótkim czasie. Według radnego Michała Rąpały presja czasu uniemożliwiła konsultacje społeczne z mieszkańcami gminy. Na sali obrad pojawiały się głosy, czy aby na pewno gminę Ciężkowice stać na zabezpieczenie kolejnego kredytu.

W dyskusji głos zabrał burmistrz Zbigniew Jurkiewicz. Przekonywał o celowości poręczenia kredytu. Mówił, że dzięki pożyczce w WFOŚiGW mieszkańcy będą mieli tańszy przyłącz do sieci wodno-kanalizacyjnej. Dodał, że dodatkowym atutem zaciągnięcia pożyczki przez spółę komunalną jest fakt, iż zobowiązanie będzie obciążało samą spółkę posiadającą odrębną osobowość prawną, przez co nie wpłynie na wskaźniki zadłużenia Gminy. Ponadto sama pożyczka w WFOŚiGW może zostać w części umorzona. Poinformował także, że mieszkańcy będą mogli wykonać przyłącz systemem gospodarczym, a więc we własnym zakresie, jeśli z jakichś powodów stwierdzą, że jest to dla nich korzystniejsze rozwiązanie niż skorzystanie z dofinansowania.

Ostatecznie radni podjęli uchwałę o obciążeniu hipoteką nieruchomość gruntową stanowiąca własność gminy Ciężkowice. Uchwała nie została jednak podjęta jednogłośnie, trzech radnych wstrzymało się od głosu. Na sesji, tym razem, byli obecni wszyscy radni.

Z informacji burmistrza na temat swojej działalności miedzy sesjami dowiedzieliśmy się dotykowo, że:

  • zakupiono ciągnik rolniczy marki Ursus 102 KM oraz wóz asenizacyjny, współfinansowany przez Europejski Fundusz Rolny w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich PROW na lata 2007-2013, wartość 181 880 zł
  • zakupiono kosiarkę ciągnikową, bijakową tylno-boczną o wartości 22 800 zł.
  • 10 czerwca podpisano umowę na realizacje zadania „Remont dróg przez wykonanie nawierzchni asfaltowych w Gminie Ciężkowice”-zadanie dofinansowane z Funduszu Ochrony Gruntów Rolnych. Cena brutto wynosi 226 850,13 zł. Zadanie obejmuje remont odcinków dróg w następujących miejscowościach Kąśna Dolna-Górki, Pławna-Dział, Falkowa-Bukowiec, Ostrusza, Ciężkowice- ulice: Topolowa, Na Stoku, Polna, Św. Floriana, Plac Targowica.

Podczas sesji padły także słowa podziękowania od sołtysa Mieczysława Kapałki w stronę sponsorów, którzy dofinansowali remont placu targowego w Ciężkowicach, czyli Przedsiębiorstwa Kombud – 15 000 zł oraz pana Jana Baniaka – 8 000 zł.

Podsumowując wydarzenia ostatnich dni informujemy, że pomimo negatywnego stanowiska Gminy Rzepiennik Strzyżewski w sprawie zabezpieczenia przez nią pożyczki dla spółki komunalnej Dorzecze Białej, spółka zaciągnie kredyt w WFOŚiGW i wybuduje dofinansowywane przyłącza na terenie pozostałych trzech gmin. Czy takie rozwiązanie będzie tańsze od systemu gospodarczego? Czy i jaki wpływ będzie miał wzrost liczby odbiorców końcowych na późniejsze ceny wody i ścieków w spółce Dorzecze Białej? Zachęcamy do dyskusji.