Wakacje dobiegły końca, w szkołach właśnie rozległ się pierwszy dzwonek, a my mamy ciągle na swoim koncie zaległą publikację. Na samym początku wakacji pisaliśmy, że w Ciężkowicach odbyło się posiedzenie Komisji Oświaty nt wyników nauczania w szkołach gminnych i wkrótce o tym napiszemy. Celowo opuściliśmy ten temat na okres wakacji, jednak słowo się rzekło i dziś wracamy do sprawy.
Na skutek naszych przedwakacyjnych publikacji o wynikach nauczania w szkołach gminnych, początkiem lipca doszło do posiedzenia Komisji Oświaty w bardzo szerokim gronie. Na obradach komisji zawitali wszyscy dyrektorzy szkół podstawowych i gimnazjalnych z terenu gminy oraz kilkunastu nauczycieli.
Spotkanie prowadził przewodniczący Komisji Oświaty Lucjan Dyngosz. Podczas obrad, każdy kto zgłosił taką chęć, miał możliwość zabrania głosu, a to niezwykle istotne, gdy rozmowa dotyczy wrażliwego tematu. Nie licząc radnych, głos zabrali wszyscy dyrektorzy szkół oraz dwie nauczycielki z Ciężkowic.
Informacja na temat przebiegu komisji i scenariusz jak do niej doszło zostały już zaprezentowane na łamach jednej z regionalnych gazet przez radnego Michała Koralika. Niestety, panu radnemu na kilka miesięcy przed wyborami zaczęła szwankować pamięć, bo w swoim felietonie cytując słowa, powkładał je w usta osób, które ich nigdy nie wypowiedziały (np. autorowi niniejszego artykułu). Nie jesteśmy do końca przekonani, czy rozmijanie się z prawdą to najlepszy sposób na pozyskanie głosów wyborców. Niebawem ocenią to sami! Nam nie pozostaje nic innego, jak stale przypominać radnemu, który nie tak dawno zmienił barwy partyjne, że wyborcy cenią przede wszystkim wiarygodność.
Wracając do meritum, czyli do przebiegu samej Komisji Oświaty… Ponieważ niniejszy artykuł publikujemy z blisko dwumiesięcznym opóźnieniem, zamiast autorskiej relacji, załączamy oficjalny protokół (udostępniony w BIP) z przebiegu Komisji Oświaty sporządzony przez pracownika Urzędu Gminy, opisujący przebieg debaty nt wyników nauczania w gminie Ciężkowice. Protokół publikujemy łącznie z załącznikami (udostępnionymi na wniosek), w skład których wchodzą analizy wyników nauczania, w każdej szkole z osobna oraz zastawienia indywidualnych i grupowych osiągnięć uczniów w konkursach i olimpiadach.
[document url=”https://pogorze24.pl/wp-content/uploads/2014/09/protokol.pdf” width=”820″]Protokół – debata nt wyników nauczania (pdf)[/document]
Protokół (wersja PDF)
[document url=”https://pogorze24.pl/wp-content/uploads/2014/09/analiza.pdf” width=”820″]Analiza wyników (pdf)[/document]
Analiza wyników (wersja PDF)
[document url=”https://pogorze24.pl/wp-content/uploads/2014/09/osiagniecia.pdf” width=”820″]Osiągnięcia uczniów (pdf)[/document]
Osiągnięcia uczniów (wersja PDF)
[document url=”https://pogorze24.pl/wp-content/uploads/2014/09/wnioski.pdf” width=”820″]Wypis wniosków z protokołu (pdf)[/document]
Wypis wniosków z protokołu (wersja PDF)
Pragniemy zwrócić uwagę naszych Czytelników na wyciągnięte wnioski. Część z nich sprowadza się do zwiększenia nakładów finansowych na szkoły, to przede wszystkim oczekiwania dyrektorów. Reszta to postulaty wprost do Ministerstwa Edukacji Narodowej, forsowane głównie przez radnych.
Czy pompowanie pieniędzy przełoży się na jakość edukacji? Czy MEN pochyli się nad postulatami z małej gminy? Ocenę wypracowanych wniosków pozostawiamy Państwu.
Pisząc o obradach nie można przeoczyć faktu, że dyrektor Zofia Tarasek przyszła na komisję w otoczeniu większości nauczycieli ze Szkoły Podstawowej w Ciężkowicach. Stało się tak, ponieważ w szkole którą zarządza, tegoroczny sprawdzian szóstoklasisty wypadł najsłabiej w gminie. Pani dyrektor wytłumaczyła, że wszyscy przyszli bronić dobrego imienia szkoły. Słysząc to, dyrektor Mirosław Muzyk ubolewał, że gdyby wiedział o tak licznej delegacji z podstawówki, to również przyprowadziłby swoich nauczycieli z gimnazjum. No cóż… czy połączenie szkół w jeden zespół, z jednym dyrektorem nie rozwiązałoby wielu problemów?
Na zakończenie warto podkreślić, że do spotkania radnych z dyrektorami szkół na posiedzeniu Komisji Oświaty doszło po raz pierwszy od dawna. W trakcie rozmowy wywiązała się emocjonalna i ostra polemika, z obu stron padały zarzuty słusznego kalibru. Dyskusja niewiele zbliżyła do siebie racje radnych i dyrektorów, jednak z całą pewnością była źródłem wielu cennych i trafnych uwag, nadających się na wstęp do kolejnych rozmów (zachęcamy do zapoznania się z załączonym protokołem). Nie ma wątpliwości, że podobnych spotkań i dyskusji powinno być jak najwięcej. Nie zawsze trzeba się zgadzać, lecz zawsze trzeba rozmawiać. Wszystkie osoby publiczne powinny o tym pamiętać.





















