KS Ciężkowianka Ciężkowice – LKS Pagen Gnojnik 3:3 (2:3)
Bramki: 14’ Banach (k), 27’ i 90’+3’Gierałt
Żółte kartki: Wawryka x2, Gucwa, Kapałka, Musiał
Czerwone kartki: Lis, Wawryka
KS Ciężkowianka – Truchan R. – Biedroński K., Więcek (75’ Ruchwa), Sobol (56’ Musiał), Popiela T., Bryt, Stanuch (46’Gucwa S. (68’ Popiela Ł.)), Deś, Kapałka, Banach, Gierałt.
Po bardzo dobrym spotkaniu z zespołem Drwini Ciężkowianka spotkała się w sobotę z kolejnym rywalem z czołówki tabeli, pretendentem do awansu zespołem LKS Pagen Gnojnik
Nietypowy dla Ciężkowianki termin rozgrywania meczu, wysoka temperatura oraz mocno eksperymentalny skład obrony sprawił, ze emocje towarzyszyły nam od samego początku.
Wynik mecz otworzyli goście, gdyż już w 5’ po indywidualnej akcji zawodnik Pagenu na raty pokonał Truchana strzałem przy lewym słupku.
W 8’ miały miejsce niezwykłe wydarzenia. Po szybkiej akcji Ciężkowianki Gierałt znalazł się w sytuacji sam na sam i w polu karnym został sfaulowany przez bramkarza gości. Za to zagranie Lis otrzymał czerwoną kartkę, ale na tym emocje się nie zakończyły. Nie pogodzony z decyzją sędziego głównego Wawryka głośno krytykował jego orzeczenie, za co został ukarany dwoma żółtymi kartkami i w konsekwencji czerwoną i od tej chwili zespół Pagenu musiał grać w „9”.
Rzut karny pewnie wykorzystał Banach precyzyjnym strzałem w prawy róg.
W 27’ indywidualną akcję lewą stroną popisał się Gierałt ogrywając kilku zawodników i bramkarza Pagenu, strzałem przy lewym słupku wyprowadził Ciężkowiankę na prowadzenie. Mecz wydawał się być pod kontrolą, jednak nic bardziej mylnego.
To goście mimo, że grali w „9” ambitnie bronili się czyhając na okazje bramkowe.
W 31’ sędzia podyktował drugi w tym meczu rzut karny, tym razem dla gości. W pozornie niegroźnej sytuacji gracz Pagenu padł podcięty przez obrońcę Ciężkowianki i sędzia bez wahania wskazał na „wapno”.
W 35’ Pagen objął prowadzenie. Kosztowny błąd w kryciu popełniła drużyna Cięzkowianki przy egzekwowanym rzucie rożnym i zawodnik Pagenu zdobył bramkę po uderzeniu głową.
Po przerwie goście kontynuowali rozważną grę w obronie kilkakrotnie groźnie kontrując, a Ciężkowianka dążąc do wyrównania przeprowadzała raz po raz nieskładne ataki z mnóstwem indywidualnych błędów nie oddając w tym okresie gry żadnego celnego strzału na bramkę rywali.
W 57’Banach mógł wyrównać strzałem głową po dośrodkowaniu Biedrońskiego, ale minimalnie się pomylił.
W 68’ groźną kontrę przeprowadzili goście. Dośrodkowana w pole karne piłka na szczęście dla Ciężkowianki przeszła wzdłuż 5 m i przejęli ją obrońcy.
W 72’ w dogodnej sytuacji w polu karnym znalazł się Bryt. Po dośrodkowania z rzutu wolnego Biedrońskiego, uderzył równie mocno co niecelnie.
W 79’ miała miejsce kolejna groźna akacja Pagenu zakończona groźnym strzałem pod poprzeczkę obronionym przez Truchana. Przy dobitce skiksował gracz gości, a odbitą piłkę wybili obrońcy Ciężkowianki.
Już w doliczonym czasie gry szczęście uśmiechnęło się do Ciężkowianki. W pole karne dośrodkował Kapałka a Gierałt uderzył na tyle mocno, że piłka ku rozpaczy zawodników Pagenu wylądowała w siatce. Po tej akcji sędzia zakończył sobotnie spotkanie szczęśliwym dla naszego zespołu podziałem punktów.
Przed Ciężkowianką w najbliższą środę zaległe spotkanie wyjazdowe z Ikarem Odporyszów . Środa 11.06.2014r. godz. 18.00.
Źródło: KS Ciężkowianka





















