13:00
Strażacy ze wszystkich jednostek OSP z terenu gminy Ciężkowice wspomagani przez kolegów z Rzepiennika Strzyżewskiego i Turzy oraz dwa zastępy PSP z Siedlisk i Tarnowa walczyli ze skutkami gwałtownej wichury całą noc.
Skalę zniszczeń spowodowanych przez żywioł w pełni odsłonił dopiero świt. Jak się okazało gwałtowny żywioł zerwał poszycia dachowe w 11 gospodarstwach domowych, w tym na budynkach mieszkalnych. Wichura pozrywała linie energetyczne i telefoniczne. Pogotowie energetyczne od kilku godzin robi co może, jednak część mieszkańców dalej pozostaje bez prądu.
Najbardziej poszkodowani są mieszkańcy Zborowic. U jednego z nich drewniana stodoła zawaliła się na kombajn, naraziła przy tym na stratę ponad 40 ton zebranego zboża. To tylko przykład, takich nieszczęść jest więcej. Zborowice znalazły się w korytarzu wytyczonym przez trąbę powietrzną. Żywioł przyszedł od strony Sędziszowej – przez Zborowice – na Wydymaj – do Ostruszy, powodując zniszczenia nie tylko w gminie Ciężkowice, o czym można się przekonać śledząc lokalne media.
3:00
Dziś w nocy, około godziny 1:30 nad gminą Ciężkowice przeszła silna ulewa, burza i wiatr. W tym czasie interweniowały dwa zastępy OSP z Ciężkowic. Jeden zastęp wyjechał do zabezpieczenia zwalonego komina na domu mieszkalnym w Ostruszy, drugi zastęp usuwał konar na ulicy Krynickiej w Ciężkowicach.
Z najcięższą sytuacją zmagali się strażacy w Zborowicach, gdzie wichura spowodowała najwięcej szkód. „Mini trąba powietrzna” – jak ją określili sami strażacy, przeszła wąskim torem przez tą miejscowość zrywając poszycia dachów w czterech gospodarstwach domowych, powaliła dużą ilość drzew na drogi wojewódzkie 977 i 981, przede wszystkim na odcinku Zborowice-Bobowa (w miejscowości Pławna).
Do Zborowic zadysponowane zostały dodatkowe jednostki OSP z Ciężkowic, Bruśnika i Jastrzębi oraz zastęp PSP z Siedlisk. Na miejsce przyjechał również dowódca zmiany z tarnowskiej państwówki. Utworzono terenowe stanowisko kierowania.
Zdjęcia z godziny 11:00 (14.08.2014)





















