Advertisement

Podwójna moralność pijanych kierowców

Okres wakacji sprzyja spotkaniom w gronie rodziny i przyjaciół, nierzadko w towarzystwie alkoholu. Nie ma w tym nic złego, dopóki nasze zachowanie nie stwarza zagrożenia dla nas samych i innych – na przykład w ruchu drogowym. Niestety często jest inaczej.

Pamiętajmy, że nawet jedno piwo może spowodować zmniejszenie naszej koncentracji i prawidłowej reakcji. Wsiadanie za kierownicę po wypiciu alkoholu jest igraniem z losem swoim, a najczęściej pieszego, który przegrywa walkę z ogromną maszyną. Pijany kierowca to śmiertelne zagrożenie, wielu z nich przewozi swoich najbliższych: żonę, dzieci, znajomych, którzy nie mają odwagi zareagować licząc na szczęście i cud, że cało dojadą do celu. Tak naprawdę to MY powinniśmy zadbać o to, alby osoba nawet po jednym drinku nie prowadziła samochodu. To właśnie my musimy być czujni. Kiedy widzimy osobę nietrzeźwą wsiadającą za kierownicę postarajmy się jej to wyperswadować, zabierzmy kluczyki, odwieźmy do domu lub wezwijmy taksówkę. Gdy zauważymy pojazd jadący nieprawidłowo a tym samym stwarzający zagrożenie, zadzwońmy i zawiadommy policję, być może uratujemy komuś życie.

Wiele kampanii społecznościowych i medialnych ostrzega przed wsiadaniem za kółko po alkoholu.  Także policja kontrolując stan trzeźwości kierowców stara się wpłynąć na bezpieczeństwo na drogach, jednak statystyki nadal są zatrważające.

Niestety, nawet coraz bardziej rygorystyczne prawo w tym zakresie nie jest w stanie całkowicie wyeliminować głupoty osób wsiadających za kierownicę po spożyciu alkoholu. Problem ten dotyczy nie tylko zwykłych ludzi ale także osoby publiczne. W tym roku, podczas rutynowej kontroli, został zatrzymany znany w powiecie gorlickim publicysta, krytyk wszelkich inicjatyw samorządowych oraz medialnych, autor moralizatorskich tekstów. Tym bardziej bulwersujący staje się fakt, że prowadząc samochód miał we krwi niemal promil alkoholu. Wyrok w jego sprawie już zapadł i miejmy nadzieję – zmusi komentatora do trzeźwego myślenia.

Drogi Czytelniku pamiętaj – niezależnie od swojego statusu społecznego czy ekonomicznego, prowadząc samochód pod wpływem alkoholu stajesz się potencjalnym zabójcą!