Advertisement

Z Burmistrzem Bobowej o wodzie, ściekach, inwestycjach i rankingach

REDAKCJA: Spotykamy się dzisiaj, aby porozmawiać o bieżącej sytuacji w Gminie Bobowa, a szczególnie o sprawach, które budzą największą ciekawość wśród mieszkańców, nie tylko bobowskiej gminy, ale również szerszego regionu.
Chciałbym zacząć od tematu, coraz częściej przewijającego się w rozmowach wielu ludzi, mam tu na myśli podejście do zarządzania gospodarką komunalną na terenie różnych gmin. Obecnie w okolicznych gminach dominują dwa rozwiązania. Pierwsze z nich to powołanie spółki komunalnej, która świadczy usługi dla kilku gmin, czyli wszelkie koszty np. inwestycyjne rozbijają się na poszczególne gminy. Drugie rozwiązanie to własna polityka komunalna, czyli wszelkie obowiązki wynikające z utrzymania i rozbudowy wodociągów i kanalizacji spoczywają na jednej gminie. Wiem, że kilka lat temu mocno zastanawiał się Pan, którą drogę wybrać, proponowano Panu wejście do jednej ze spółek komunalnych, jednak nie zdecydował się Pan na to i Gmina Bobowa sama dźwiga ciężar zadań wodno – ściekowych.W związku z czym moje pytanie brzmi: Dlaczego? Co przyświecało takiej decyzji?

BURMISTRZ Wacław Ligęza: Rzeczywiście, gospodarka wodno-ściekowa wymaga szczególnego podejścia, nie inaczej jest u nas. W pewnym momencie należało zdecydować w jakim kierunku zdążać, nasz samorząd miał możliwość przystąpienia do dwóch spółek komunalnych zajmujących się gospodarką wodno-ściekową. Po dokładnej analizie i wyliczeniach jakie zostały dokonane przez specjalistów, a także po zapoznaniu się z wszelkimi uwarunkowaniami dotyczącymi zasad funkcjonowania podobnych spółek, okazało się, że przyszłe koszty ponoszone przez mieszkańców za zużycie metra sześciennego wody i odprowadzonych ścieków byłyby na wysokim poziomie. Ukształtowałyby się na poziomie około 12 złotych za jeden metr sześcienny oczyszczanych ścieków, stąd bobowski samorząd rozważał co zrobić w tej sytuacji. Czy mieszkańcy gminy będą w stanie zapłacić tak wysokie stawki? Przypomnę, że w naszej gminie opłaty za wodę i ścieki były jedne z najniższych w województwie małopolskim, dlatego wejście do spółki komunalnej wiązałoby się z tym, że gmina z własnych środków budżetowych musiałaby wydać ogromne sumy na zrównoważenie kosztów, które wyliczy spółka, albo mieszkańcy sami musieliby płacić pełne stawki. W związku z powyższym decyzja samorządu poszła w kierunku samodzielnego prowadzenia przez gminę polityki zaopatrzenia ludności w wodę i oczyszczania ścieków. Decyzja z punktu widzenia mieszkańców i budżetu gminy jest o wiele bardziej korzystna niż udział w spółce wodno-ściekowej. Warto podkreślić, że szansa na pozyskanie znaczących środków unijnych w ramach spółki była znacznie większa, ponieważ np. fundusz spójności preferuje bardzo duże projekty, stąd dopływ środków unijnych do gminy byłby znaczący. Niestety według szeregu obliczeń, nie przełożyłoby się to na niższe ceny dla naszych mieszkańców, a dla bobowskiego samorządu to sprawa bardzo istotna.

Gmina wybrała własną, niezależną drogę związaną z rozbudową sieci wodociągowej i kanalizacyjnej oraz budową nowej oczyszczalni ścieków. W ostatnich dwóch latach w własnym zakresie wybudowaliśmy oczyszczalnię za kwotę 7,5 miliona złotych pozyskując środki pozabudżetowe – nie unijne, lecz krajowe, ponieważ taka możliwość również istnieje, dofinansowanie w tym przypadku wyniosło ok. 67%. Ponadto wybudowaliśmy 32 kilometry sieci kanalizacyjnej i kilkadziesiąt kilometrów wodociągu, pozyskując pozabudżetowe środki ze źródeł krajowych na poziomie kilkunastu milionów złotych. Poczynione kroki dają Gminie Bobowa pełną kontrolę nad wysokością stawek za wodę i ścieki, niemożliwą do zachowania w momencie uczestnictwa w spółce komunalnej. O wysokości stawek decyduje Rada Miejska i w tej chwili wynoszą one: 3,61 zł za 1m3 wody i 3,86 zł za 1m3 ścieków. Wybierając własną drogę, pomimo przeszkód prawnych, przez które gmina nie mogła samodzielnie pozyskać środków z unijnego funduszu spójności (za mała aglomeracja – przyp. red.) poszukaliśmy innych źródeł finansowania, właśnie krajowych i dzięki nim ciągle rozbudowujemy sieć wodno-kanalizacyjną na obszarze wszystkich sołectw, zachowując przy tym niskie ceny dla naszych mieszkańców.

Dodam, że w Gminie Bobowa wszystkie kwestie związane z  odczytaniem liczników, wystawianiem faktur, księgowaniem, rozliczeniem, itd. wykonują pracownicy Urzędu Miejskiego w ramach swoich obowiązków i nie ma wydzielonej odrębnej komórki do tego celu. Każdy samorząd posiada własną specyfikę i podejmuje działania w trosce o swoich mieszkańców, aby poprawić ich poziom życia oraz stworzyć lepsze warunki do rozwoju gminy. W przypadku przystąpienia Gminy Bobowa do spółki wodno-ściekowej, dopłaty na poziomie 50% rekompensujące części mieszkańcom wyższe koszty wody i ścieków, pochłonęłyby ponad milion złotych rocznie, a to równowartość np. 6 kilometrów nowej sieci kanalizacyjnej.

REDAKCJA: Kolejne pytanie dotyczy rankingu, które niedawno (w styczniu 2013) opublikowała Gazeta Krakowska. Ranking obrazował wykorzystanie środków europejskich przez samorządy małopolski, a Gmina Bobowa wbrew obiegowej opinii nie znalazła się w czołówce, raczej w środku zestawienia. Czy rzeczywiście walka o środki unijne jest tak zacięta? Proszę o kilka słów komentarza w tej sprawie.

BURMISTRZ: Ze swojej strony mogę stwierdzić, że gdyby nasz samorząd liczył wyłącznie na środki europejskie to obraz dzisiejszej gminy byłby zupełnie inny. Większość środków pozabudżetowych Gmina Bobowa wcale nie pozyskała z Unii Europejskiej, tylko z innych źródeł zazwyczaj krajowych np. z różnych ministerstw. Zapewniam, że od kiedy mam zaszczyt sprawować swoją funkcję, żadna większa inwestycja na terenie gminy nie została zrealizowana bez dofinansowania. Montaż finansowy w poszczególnych zadaniach jest różny, zawsze biorę pod uwagę koszty pozyskania dofinansowania, wymaganą dokumentację za którą trzeba zapłacić. Pozyskanie środków unijnych wiąże się zazwyczaj z przygotowaniem obszernej dokumentacji, będącej bardzo często środkiem niekwalifikowanym. Niejednokrotnie inne źródła finansowania pozwalają uzyskać żądany efekt szybciej i co najważniejsze taniej. Odnosząc się do wspomnianego rankingu w Gazecie Krakowskiej myślę, że powinien on obrazować wszelkie źródła pozyskiwania przez gminy środków pozabudżetowych. Gwarantuję, że wtedy przedstawiony werdykt byłby zupełnie inny. Na przestrzeni ostatnich lat zaangażowaliśmy na wydatki majątkowe ze środków pozabudżetowych kwotę kilkudziesięciu milionów złotych, jest to rząd ponad 50 milionów złotych. Zróżnicowanie źródeł finansowania, pomimo kończących się środków europejskich pozwala naszej gminie ciągle inwestować, z czego ja osobiście bardzo się cieszę.

Dla wykazania potrzeb racjonalnego doboru źródeł finansowania podam chociażby przykład nowej hali widowiskowo – sportowej wybudowanej w Bobowej za kwotę ponad 5,5 miliona złotych przy udziale środków ministerialnych i województwa małopolskiego. Jeśli sfinansowalibyśmy budowę hali ze środków unijnych, nasza gmina nie mogłaby wykonać ważnego i oczekiwanego zadania jakim była budowa boisk sportowych przy wszystkich szkołach w gminie. Dzięki racjonalnemu balansowaniu źródłami finansowania boiska wielofunkcyjne, place zabaw, bieżnie, skocznie, rzutnie zostały wybudowane z programu unijnego MRPO za kwotę około 4 milionów złotych. Tak więc, mamy doskonały przykład w jaki sposób można pozyskać pieniądze, aby wykonać maksymalną ilość zadań zestawiając różne źródła finansowania. W Gminie Bobowa można mnożyć przykłady inwestycji realizowanych z wykorzystaniem innych niż unijne źródła finansowania, że wspomnę np. hale sportowe w Siedliskach czy Jankowej, wodociąg, termomodernizację wszystkich obiektów użyteczności publicznej. Podsumowując, dobór odpowiednich środków i źródeł wymaga wiele zaangażowania, rozeznania i chęci, aby dla swoich mieszkańców zrobić jak najwięcej.

REDAKCJA: A obecnie, co się dzieje w Gminie Bobowa, czy są prowadzone nowe inwestycje? Czy ogólnoeuropejski kryzys i kończące się środki unijne przyznane na lata 2007-2013 mają poważny wpływ na Pana Gminę?

BURMISTRZ: W bieżącym roku planowe są kolejne ważne inwestycje, przede wszystkim w obszarze ochrony środowiska, czyli kolejne kilkadziesiąt kilometrów sieci kanalizacyjnej, przynajmniej kilka kilometrów sieci wodociągowej. Ponadto wybudowane zostaną znaczące odcinki chodników przy drodze wojewódzkiej o wartości około 1 miliona złotych. Zamierzamy rozpocząć budowę domu kultury w Jankowej o wartości 2,7 miliona złotych. Na pewno nie zapomnimy o drogach, których kolejne kilometry zostaną wybudowane lub zmodernizowane. Dodam, że wszystkie wymienione inwestycje zostaną zrealizowane przy udziale środków pozabudżetowych, zarówno unijnych jak i krajowych. Wynika z tego, że kryzys o który Pan pyta w naszym samorządzie nie jest aż tak odczuwalny, cały czas inwestujemy i nie będzie w tym temacie żadnego zastoju. Ponadto, zabezpieczyliśmy środki na przygotowanie nowych dokumentacji, które w momencie otwarcia kolejnej unijnej perspektywy finansowej na lata 2014-2020 umożliwią gminie dalszy rozwój.  Wspomniana dokumentacja dotyczy np. nowego domu kultury w Sędziszowej, czy też kompleksu kulturalno – sportowego na terenie miasta Bobowa o wartości około 18 milionów złotych. W ramach kompleksu planowane są: basen, kręgielnia, ścieżki i miasteczko  rowerowe, ścianki wspinaczkowe, skatepark dla młodzieży, trasy biegowe i narciarskie. Jak widać, ciągle staramy się dążyć do rozwoju całej gminy, mam wielką nadzieję i oczekiwanie, że wszystkie zaplanowane zadania uda nam się wspólnie zrealizować.

REDAKCJA: Dziękuję serdecznie za rozmowę i życzę powodzenia oraz wytrwałości.

BURMISTRZ: Dziękuję uprzejmie, pozdrawiam wszystkich czytelników.

[note color=”#fdf1bf”]

Poniżej publikujemy zestawienie przygotowane przez Urząd Miejski w Bobowej
nt zrealizowanych inwestycji w Gminie Bobowa w latach 2011 – 2012

PODSUMOWANIE PÓŁMETKA KADENCJI W GMINIE BOBOWA

[/note]