Advertisement

VI Kolejka PALPS – czas na rewanże…

Gwiady TKKF Pogórze – Dream Team Bobowa 1:3 (23:25, 19:25,25:21, 23:25)
LO Gromnik – GKS Liwocz Szerzyny 0:3 (
21:25, 21:25, 14:25)
UKS Pleśna – UKS LIDER ZSP Tuchów 3:2 (23:25, 23:25, 25 :22, 25:23, 15:13)

W ciężkowickiej Hali Widowiskowo-Sportowej rozegrany został mecz między drużynami Gwiazd TKKF Pogórze a Dream Team Bobowa Mecz ten zapowiadał się jako hit VI kolejki PALPS, gdyż obydwie drużyny prezentują bardzo wysoki poziom w tegorocznych rozgrywkach. Nerwowy początek w wykonaniu TKKF wykorzystały przyjezdne , które zbudowały przewagę wystarczającą do wygrania I seta. Drugi set zdecydowanie zdominowały Bobowianki , które pomimo ambitnego pościgu Gwiazd wygrały do 19. Trzeci set zapowiadał się podobnie . Początek to wyraźne prowadzenie gości i wówczas nastąpił zryw miejscowych pozwalający rozstrzygnąć tę partię na swoją korzyść. Czwarty set ponownie pod dyktando zawodniczek z Bobowej, które wykazywały wyższe umiejętności głównie w obronie oraz silnych atakach dających decydujące punkty.

W Gromniku doszło do drugiego ciekawego pojedynku, w którym liderujące LO podejmowało GKS Liwocz Szerzyny. Mecz od początku układał się po myśli siatkarek z Szerzyn, które grały odważnie, agresywnie i z dużym poświęceniem. Miejscowe nie potrafiły odpowiedzieć na taką postawę i po raz pierwszy w rozgrywkach PALPS odniosły porażkę z Szerzyniankami. Dodać należy ,że jak najbardziej sprawiedliwą będąc w tym dniu tylko tłem dla rywalek.

W Pleśnej o pierwsze punkty walczyły zespoły UKS Pleśna i UKS Lider ZSP Tuchów. Spotkanie to dostarczyło sporej dawki dramaturgii. Pierwsze dwa sety przechyliły na swoją korzyść zawodniczki z Tuchowa. Dwa kolejne dla siatkarek z Pleśnej. Tie- break decydujący o wygranej również n a korzyść miejscowych i stare siatkarskie porzekadło …. „kto nie wygrywa w trzech setach – ten przegrywa w pięciu” i tym razem okazało się prawdą…