Witamina D a COVID-19

W czasie kiedy pandemia Covid-19 przybiera wciąż nowe oblicza, zrozumiałe staje się poszukiwanie środków mogących w znaczny sposób ustrzec przed rozwojem choroby. Istotną grupą która zyskuje na wartości są środki o charakterze dietetycznym, a szczególnie witamina D, która wzbudza zainteresowanie od wielu lat.
Witamina D wykazuje ogromną aktywność biologiczną. Z tego powodu bywa nazywana prohormonem lub parahormonem. Jest ona uznawana za czynnik wspomagający pracę układu odpornościowego i wykazujący działanie przeciwzapalne.
Witamina D może być syntetyzowana w naskórku pod wpływem promieniowania UVB, ale wiele czynników utrudnia ten proces, m.in.
- szerokość geograficzna – w naszej strefie klimatycznej produkcja skórna witaminy od listopada do lutego jest znikoma, w pozostałych miesiącach zależy od pory dnia, stopnia nasłonecznienia, zachmurzenia, a nawet zanieczyszczenia,
- stosowanie filtrów przeciwsłonecznych,
- pigmentacja skóry – im ciemniejsza, tym niższe wytwarzanie witaminy D,
- nadmierna masa ciała – tkanka tłuszczowa ogranicza wchłanianie witaminy D do krwi,
- oraz wiek – synteza witaminy D spada z wiekiem.
Niedobory witaminy D na całym świecie są powszechne, w tym także w Polsce, zatem nie dziwi fakt, że stwierdza się je także u większości osób zakażonych koronawirusem. Obecnie w badaniach naukowych poszukuje się jednak związków, pomiędzy poziomem stężenia witaminy D we krwi [25(OH)D], a ryzykiem zachorowania na COVID-19 i przebiegiem tej choroby.
Badania w tym zakresie są na razie ograniczone, w większości do tzw. badań obserwacyjnych które nie są wysoce wiarygodne. Wyniki pokazują przede wszystkim niski poziom witaminy D w krwi osób, które ciężko przechodziły infekcję Covid-19. Związku witaminy D z zakażeniem koronawirusem i przebiegiem klinicznym choroby nie potwierdzono jednak w wielu innych badaniach, pomimo częstego deficytu witaminy D u pacjentów. Dlatego też wielu autorów wskazuje na teoretyczne istnienie związku i wciąż określa go jako „hipotezę”. Z uwagi na niejednoznaczne wyniki badań eksperci podkreślają potrzebę dalszych, dobrych metodycznie prac, a zwłaszcza badań z randomizacją, dotyczących efektów suplementacji witaminy D. Stężenie 25(OH)D we krwi ma niestety tendencję do spadku wraz z wiekiem. Po 65 r. ż. następuje czterokrotny spadek syntezy witaminy D w skórze, w porównaniu do osób młodych, a ponadto dochodzą inne czynniki pogarszające status tej witaminy w organizmie, w tym zaburzenia funkcjonowania narządów, przyjmowanie niektórych leków, czy zmiana stylu życia. Utrzymanie prawidłowego stężenia witaminy D jest zatem szczególnie ważne u ludzi starszych, u których przebieg kliniczny COVID-19 jest na ogół cięższy, a śmiertelność największa.
W Polsce ogólne zalecenia suplementacji diety witaminą D funkcjonują od lat, jeszcze sprzed wybuchu epidemii.
→ Suplementacji witaminą D, w okresie od września do kwietnia podlegają wszyscy. Zwyczajowo zalecana dawka tej witaminy wynosi od 2000 do nawet 4000 jednostek, w zależności od zapotrzebowania indywidualnego. Szczególne zasady dotyczą kilku grup społecznych: małe dzieci, kobiety w ciąży i w okresie laktacji oraz osoby starsze (powyżej 65 roku życia). Tutaj niezbędna będzie odpowiednio dobrana dawka podawana przez cały rok.
→ W przypadku dzieci w zależności od wieku będzie to zakres od 400 do 1000 jednostek na dobę .
→ Dla kobiet w ciąży i w okresie laktacji dawka witaminy D plasuje się na poziomie 2000 jednostek.
→ Podobnie będzie w przypadku osób starszych ( 2000 jednostek/dobę).
Wspominając o witaminie D nie można pominąć podstawowej zasady żywienia, w świetle której głównym źródłem witamin powinna być dieta. Spośród żywności najlepszym źródłem witaminy D, nie zastąpionym przez inne produkty spożywcze są tłuste ryby (średnio 10 µg/100 g vs. 0,4 µg/100 g w przypadku ryb chudych). Ryby popularne w Polsce (m.in. śledź, łosoś, makrela), w przeciwieństwie do dość powszechnej opinii społecznej nie stanowią istotnego zagrożenia, związanego z ich zanieczyszczeniem. W dobie dzisiejszych doniesień naukowych, nie ma jasnych dowodów przemawiających za rolą witaminy D w prewencji bądź leczeniu infekcji Covid-19. Nie zmienia to jednak faktu, iż witamina ta powinna zagościć w naszych domowych apteczkach ze względu na ogrom możliwych działań prozdrowotnych.
Aleksandra Wojcieszko
dietetyk CZ Tuchów
Źródło: Centrum Zdrowia Tuchów
