Jak powszechnie wiadomo, strażacy gaszą pożary, ratują poszkodowanych w wypadkach, ściągają koty z drzew, a także służą społeczeństwu na wiele innych sposobów. Jednak jak każdy, także i oni, potrzebują odskoczni od codziennych spraw. Dlatego też strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Ciężkowicach zorganizowali wycieczkę, która, jak się będzie można za moment przekonać, była pełna różnorakich atrakcji. Była to wycieczka zarówno dla strażaków „dużych” jak i „małych”.
Pierwszym punktem wyjazdu było Centralne Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach. To miejsce, które powinien odwiedzić każdy strażak. Znajduje się tam ponad 4 tysiące eksponatów, z których każdy ukazuje jak zmieniało się pożarnictwo na przestrzeni lat a nawet wieków. W muzeum znajduje się zarówno sprzęt gaśniczy, ratowniczy, wozy bojowe – począwszy od sikawek konnych, umundurowanie, a także wiele, wiele innych rzeczy. Po zakończeniu zwiedzania ekspozycji w muzeum, strażacy udali się w kolejne miejsca, które zapowiadały się równie atrakcyjnie.
Kolejny punkt sobotnich wojaży ciężkowickich strażaków to Lotniskowa Wojskowa Straż Pożarna 8. Bazy Lotnictwa Transportowego w podkrakowskich Balicach. Wozy bojowe w militarnych kolorach robią ogromne wrażenie. Strażacy z WSP zaprezentowali swoją jednostkę, pokazali jak funkcjonują ich samochody, które eksploatowane są w nieco inny sposób niż klasyczne pojazdy strażackie. Oczywiście – jak to strażacy – polali trochę wody prezentując swój pojazd gaśniczy, który służy do gaszenia ewentualnych pożarów, które wybuchną na lotnisku.
Wizyta w Wojskowej Straży Pożarnej nie była ostatnim punktem wycieczki. Strażacy z Ciężkowic udali się do kolejnej służby zapewniającej bezpieczeństwo na lotnisku w Balicach, a której siedziba znajduje się po sąsiedzku. Była to wizyta w Lotniskowej Służbie Ratowniczo – Gaśniczej. Jak podkreślają ciężkowiccy strażacy – wyposażenie tej służby zrobiło na nich niesamowite wrażenie. „Lotniskowi” strażacy opowiedzieli o tym jak wygląda ich służba w porcie lotniczym, opowiedzieli o specyfice swojej pracy, a także zaprezentowali jeden z wozów bojowych. Musiał on wywrzeć niesamowite wrażenie na uczestnikach wycieczki, gdyż jak sami podkreślają – było na czym oko zawiesić.
Po wizycie w Lotniskowej Służbie Ratowniczo – Gaśniczej uczestnicy wycieczki mogli udać się w drogę powrotną do Ciężkowic.





















