W walentynkowy wieczór, pomiędzy 17 a 18, gdy w Ciężkowicach odbywało się zebranie sprawozdawcze strażaków, na drodze DW981 doszło do groźnie wyglądającego wypadku. Jadący od strony Ciężkowic samochód osobowy marki Mercedes wypadł z drogi. Miejsce, w którym doszło do zdarzenia ma złą sławę. Chodzi tu o ostry zakręt w lewo pomiędzy Zborowicami a Pławną, tuż za skrzyżowaniem na Zawodzie. Jest to jedno z bardziej „zdradliwych” miejsc w gminie Ciężkowice, często dochodzi tam do nieszczęśliwych wypadków. Można powiedzieć, że dzisiaj kierowca mercedesa miał dużo „szczęścia w nieszczęściu.” Samochód, który prowadził wypadł z drogi, jednak nie wpadł do rzeki, zawiesił się na skarpie wśród rosnącej wikliny. Z pierwszych informacji wynika, że kierowca doznał ogólnych potłuczeń i sam opuścił pojazd. Zespół Ratownictwa Medycznego po opatrzeniu ran, przewiózł go do szpitala na obserwację. Samochodem kierował mieszkaniec powiatu gorlickiego. Na miejscu pracowali strażacy z OSP Zborowice, PSP Siedliska, ratownicy medyczni oraz policjanci z Ciężkowic. Ruch odbywał się wahadłowo.
Mercedes wypadł z drogi i zawisł na skarpie





















