Wczorajsze ogólnokrajowe referendum okazało się zwyczajną katastrofą. Pomijając bilans polityczny – wiadomo: gdy jedni tracą, inni zyskują – nigdy wcześniej nie było tak źle. Lokale wyborcze czynne od 6:00 rano do 22:00 w nocy świeciły kompletnymi pustkami. Frekwencja w całym kraju nie przekroczyła 8 punktów procentowych. Okoliczne gminy także nie stanowiły wyjątku. Oto statystyki:
- Moszczenica – 4.89%
- Szerzyny – 5.01%
- Korzenna – 5.05%
- Zakliczyn – 5.24%
- Ciężkowice – 5.46%
- Gromnik – 5.95%
- Ryglice – 6.12%
- Rzepiennik Strzyżewski – 6.17%
- Tuchów – 6.76%
- Łużna – 7.43%
- Bobowa – 7.94%
- Grybów – 9.45%
Referendum zakończyło się niewiążącym wynikiem. Przedstawiciele Państwowej Komisji Wyborczej skwitowali go w słowach „to były najdroższe wybory w historii Polski”. Całość kosztowała państwo ponad 80 milionów złotych, a zagłosowało w nim niecałe 2,5 miliona uprawnionych. Z ostrożnego rachunku wynika zatem, że każdy głos oddany w tym referendum kosztował państwo grubo ponad 30 złotych.





















